|
|

Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym przy parafii
Św. Katarzyny w Nowym Targu obchodzi w roku 2009 swój Jubileusz:
25 – lecie.
Te 25
lat istnienia Wspólnoty to 25 lat zmagania się łaski Bożej i ludzkiej
słabości, ale jak mówi św. Paweł – „... Moc w słabości się
doskonali ...” (2Kor 12,9). W ciągu tych lat opiekunami Wspólnoty byli
kolejno: ks. Jerzy Leśko, ks. Józef Zieliński, ks. Tadeusz
Krzyżak, ks, Janusz Rzepa, ks. Robert Pietrzyk,
ks. Jan Seremak, ks. Dariusz Ostrowski, ks. Paweł Mielecki i obecny ks.
Rafał Brewczyk.
W spotkaniach modlitewnych brało udział od
kilkunastu do ponad 100 osób. Ale bywały też okresy kiedy modliły się
wspólnie 3 – 4 osoby. Cały czas jednak Wspólnota trwała. I mimo, że nie
byli to stale ci sami ludzie, to jednak jest to nadal „ta sama
Wspólnota” ponieważ ożywia ją „ten sam Duch”. Oprócz cotygodniowych spotkań modlitewnych prowadzone
były spotkania formacyjne a także, co pewien czas „Seminaria Odnowy w
Duchu Świętym” i dni skupienia. Tradycją Wspólnoty stało się
organizowanie corocznych czuwań modlitewnych przed uroczystością
Zesłania Ducha Świętego, a także pieszych pielgrzymek do kaplicy Ducha
Świętego w Dursztynie.
Wiele osób przeżyło we wspólnocie swoje osobiste
– czasem bardzo gwałtowne – nawrócenie, spotkało „żyjącego Boga”.
Niektórzy po takim doświadczeniu spotkania z Bogiem angażowali się w
różne inne „dzieła Boże” w parafiach, a nawet byli inicjatorami takich
działań. Tak rozpoczął się między innymi „ruch trzeźwościowy” w Nowym
Targu, czy też „rekolekcje muzyków chrześcijańskich” w Ludźmierzu. We
Wspólnocie zrodziły się też powołania kapłańskie i zakonne.
Niektórym osobom dzięki łasce Bożej i wsparciu wspólnoty udało się
trwale zerwać z nałogami alkoholizmu czy narkomanii...
Podczas pogrzebu jednego z naszych braci –Kuby, który
16 lat temu zerwał z nałogiem alkoholowym i zaczął odbudowywać swoje
życie – ksiądz proboszcz powiedział: „jeżeli ta grupa pomogła chociaż
temu jednemu człowiekowi zmienić swoje życie, to już jest uzasadnienie
dla jej istnienia”. Myślę, że mimo naszej ludzkiej słabości , w sercach
ludzi, którzy przez te lata spotykali się i modlili w naszej Wspólnocie
(a było to na przestrzeni 25 lat ponad 200 osób) pozostało wiele
trwałych owoców. O takich „owocach” mówi kilka świadectw które
przedstawimy.
(Danuta Łaciak)
|